Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Episkopat.pl
Fot. Episkopat.pl
Rozpoczął się Rok Świętego Józefa. Kim był Opiekun Jezusa?
Michał Łosiak
2020 grudnia 09, 08:41

Do 8 grudnia 2021 roku obchodzić będziemy w całym Kościele „Rok Świętego Józefa” – zdecydował papież Franciszek. Wszystko w związku ze 150. rocznicą ogłoszenia świętego patronem Kościoła powszechnego.

Ojciec Święty opublikował również specjalny list apostolski „Patris corde – Z ojcowskim sercem”. Opisuje w nim św. Józefa jako „ukochanego ojca, ojca czułości, w posłuszeństwie i w gościnności; ojca twórczej odwagi, robotnika, zawsze w cieniu”.

LIST APOSTOLSKI PATRIS CORDE

Przypomnijmy, że św. Józef został ogłoszony przez Piusa IX patronem Kościoła powszechnego 8 grudnia 1870.

W Roku Świętego Józefa powinniśmy w sposób szczególny spojrzeć na życie Opiekuna Jezusa. Ewangelie niewiele mówią o jego osobie. Dobra Nowina poświęca mu jedynie 26 wierszy, a jego imię wymieniane jest 14 razy. – Życie męża Maryi opisują również apokryfy z drugiego wieku, jednak jest w nich tak wiele legend, że nie sposób traktować je jako poważne źródło – mówi ks. Adam Kaczmarczyk, wikariusz parafii Ducha Świętego w Kielcach. Opierając się więc na Piśmie Świętym możemy z całą pewnością stwierdzić, że św. Józef pochodził z rodu króla Dawida. – Tradycja mówi, że przyjmując Maryję za żonę był sędziwym starcem i tak jest przedstawiany. Niektórzy bibliści mówią jednak, że mógł mieć nawet około 18 lat. Są różne propozycje tego, czym się konkretnie zajmował. Na pewno był cieślą w szerokim rozumieniu tego słowa – dodaje ks. Kaczmarczyk.

Wielkie wyzwanie

Pierwszym ewangelicznym wydarzeniem, które przeżył św. Józef było poczęcie Jezusa. – Nie było to dla niego prostą sprawą. Maryja jest wówczas jego żoną, ale oboje razem jeszcze nie mieszkają. Tutaj przejawia się jego sprawiedliwość i delikatność. Nie chciał narazić swojej małżonki na zniesławienie, więc planuje ją potajemnie oddalić. Oznaczało to przyznanie się do ojcostwa, ale z drugiej strony niechęć do wzięcia odpowiedzialności za dziecko. W tym przypadku to on okrywał się hańbą i ratował Maryję od kamieniowania za zdradę. Józef wsłuchuje się jednak w to co mówi do niego Pan Bóg. Przyprowadza swoją żonę do domu, uznaje dziecko za swoje, jednocześnie narażając siebie i Maryję na karę za grzech nieczystości. Pokazuje to wielkie posłuszeństwo świętego – zauważa nasz rozmówca.

Udali się do Betlejem 

Jak czytamy w Ewangelii według św. Łukasza Józef i brzemienna Maryja wybrali się do Betlejem na spis powszechny zarządzony przez Cezara Augusta. Było to z pewnością wyzwanie stojące przed małżonkami. Matka Boża była bowiem już w zaawansowanej ciąży, a narodzin dziecka można się było spodziewać w każdej chwili. Do rozwiązania dochodzi, jak dobrze wiemy, w Betlejem, gdzie na Józefa czeka kolejna niemiła niespodzianka. W mieście, gdzie urodził się król Dawid, on – członek jego rodu nie może znaleźć miejsca dla siebie i rodziny. – Zgoda na wolę Bożą nie oznacza przeżywania swojego życia bez przeszkód i trudności. Opiekun Świętej Rodziny nie przeniósł się do jakiegoś równoległego świata, w którym wszystko staje się łatwe, proste i przyjemne. Jeżeli wejdziemy w jego serce to jako typowy mężczyzna miał do wykonania określone zadania, aby zapewnić godne warunki życia swoim bliskim. Nie był wolny od rozterek, które towarzyszą dziś nam, a które pogłębiały się przez fakt, w jakim miejscu urodził się Jezus – tłumaczy ks. Adam Kaczmarczyk. Po narodzeniu Chrystusa Józef najprawdopodobniej nie przebywał razem z Maryją, ale czekał w oddzielnej grocie, aż do czasu odzyskania tzw. czystości rytualnej przez Matkę Bożą. – Wyobrażenie szopki betlejemskiej niekoniecznie odzwierciedla więc rzeczywistość. Józef z pewnością odczuwał wtedy pewien smutek z faktu, że nie był w stanie zapewnić swojej rodzinie godziwych warunków. Wówczas pojawia się kolejny problem, czyli konieczność ucieczki do Egiptu – przypomina. Tę grotę, znajdującą się niedaleko Groty Narodzenia, możemy odwiedzić również dziś.

Co było potem?

Józef pojawia się jeszcze w ewangelicznej scenie ofiarowania Pana Jezusa w Świątyni i podczas pielgrzymki Świętej Rodziny do Jerozolimy. – Pokazuje to, że opiekun Jezusa był człowiekiem pobożnym, spełniającym praktyki religijne i uczący swojego Syna wrażliwości na Słowo Boże – wyjaśnia ks. Adam Kaczmarczyk.

Z pewnością wielu z Państwa zastanawiało się zawsze nad dalszymi losami świętego, które w Piśmie Świętym zapisane już nie są. Najprawdopodobniej zmarł do czasu rozpoczęcia publicznej działalności Jezusa. – Przy jego umieraniu towarzyszyli mu zapewne Chrystus i Maryja. Stąd jest on patronem dobrej śmierci, bo miał przy sobie tych, którzy przeprowadzają człowieka przed oblicze Boga – dodaje.

CZYTAJ DALEJ

0.025 ms