Odkurzacze automatyczne mają dziś naprawdę niesamowite możliwości, ale są i pewne wyzwania, z którymi muszą sobie radzić. Źle dobrany odkurzacz lub automatyczny mop może nie działać skutecznie, gdy ma do czynienia na przykład z psią sierścią. Co zrobić, żeby uniknąć problemów? Na jakie parametry zwrócić uwagę?
Sam odkurzacz powinien sobie dość dobrze poradzić z samą sierścią, ale przecież to nie jest jedyny problem. Automatyczny odkurzacz z mopem będzie lepszym rozwiązaniem, ponieważ będzie w stanie posprzątać dokładniej. Można się na przykład spodziewać, że robot odkurzacz z mopem posprząta nie tylko sierść, ale też lepiej zbierze komórki psiego naskórka, które mogą mieć silne działanie uczulające. Poza tym należy liczyć się z tym, że po prostu będzie czyściej – odkurzacz z mopem lepiej zbierze pył czy błoto z porannego spaceru.
Dobrej klasy odkurzacz automatyczny z mopem będzie nawet w podstawowej wersji wyposażony w kilka dobrych filtrów. Nie tylko zapobiegają one powracaniu drobnych cząstek zabrudzeń na podłogę, ale też chronią wrażliwe elementy robocze, co pozytywnie wpływa na żywotność samego robota. Jeśli jednak celem jest dokładniejsze sprzątanie po psie, to warto skupić się na modelach ze specjalistycznymi filtrami antyalergicznymi lub po prostu przystosowanymi do pracy z sierścią. Mają one nieco inną konstrukcję, która zapewnia lepsze oddzielanie cząstek stałych i pozwala przedłużyć okres eksploatacyjny samego filtra w porównaniu do wersji standardowej.
Sam fakt, że w odkurzaczu z mopem można wyznaczyć konkretny harmonogram sprzątania, nie jest oczywiście dziś żadną nowością. Nawet w podstawowej wersji 7-dniowego planu można dobrze dostosować grafik na przykład do dłuższego spaceru z psem, żeby w tym czasie mieszkanie zostało gruntownie wysprzątane. Ale są jeszcze dwa inne rozwiązania, które warto wziąć pod uwagę:
Gdyby psa w domu nie było, sprawa byłaby prostsza. Niektóre meble nie zmieniają często swojego położenia, a sami domownicy mogą w razie potrzeby ominąć pracujący odkurzacz. Nie można jednak tego samego oczekiwać od zwierzaka, więc jeśli odkurzacz ma pracować skutecznie tam, gdzie jest pies, to musi idealnie wykrywać zwierzaka jako przeszkodę, omijać go i – co równie ważne, a z czym wiele tańszych odkurzaczy ma problem – kontynuować sprzątanie zgodnie z planem.
To oczywiście nie jest kwestia konstrukcji samego robota, choć rodzaj i liczba zainstalowanych czujników będzie miała znaczenie. Bardziej chodzi o to, żeby producent stworzył naprawdę dobry algorytm, który sprawi, że odkurzacz będzie działał lepiej w bardziej dynamicznym otoczeniu.
O ile do pierwszych robotów sprzątających można było mieć sporo zastrzeżeń, to ich obecne generacje, przynajmniej jeśli mowa o lepszych markach, świetnie sprawdzają się w domach, w których mieszkają psy. Dobry sprzęt i dopracowane algorytmy pozwalają zadbać o to, żeby dom przez cały czas był nienagannie czysty.