Bez wątpienia znajdą się takie osoby, w których mniemaniu uzależnienie od alkoholu, narkotyków czy innych substancji psychoaktywnych jest tylko kwestią silnej woli. Nierzadko można spotkać się ze stwierdzeniami typu “gdyby naprawdę nie chciał/a, to by nie pił/a”.
Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Uzależnienie jest chorobą i rozwija się w czasie, a jego mechanizmy oddziałują z każdą chwilą coraz silniej na myślenie chorego. Warto zatem przyjrzeć się bliżej tym mechanizmom, aby zrozumieć, dlaczego alkoholik (narkoman, lekoman) zachowuje się w pewien sposób, który tak naprawdę jest typowym wzorcem zachowań osób uzależnionych.
Dla przykładu będziemy posługiwać się przykładem alkoholizmu, jednak treść tego artykułu dotyczy również uzależnienia od innych substancji psychoaktywnych i wielu uzależnień behawioralnych.
Bardzo często można spotkać się z pytaniem: “Dlaczego alkoholik manipuluje?”. Niektórym przychodzi to z łatwością, inni muszą bardziej się wysilić, jednak manipulacja jest jednym ze “standardów” działania choroby, jaką jest uzależnienie. Alkoholik manipuluje, ponieważ chce z powodzeniem oszukiwać, zbywać wszystkich w swoim otoczeniu. A ponieważ sam nie rozumie - nie zdaje sobie sprawy ze swojego problemu - mechanizmy sprytnie ukrywają chorobę nie tylko przed nim samym, ale też przed resztą świata. Dlaczego? To proste - żeby tylko nie została wykryta. Żeby tylko jej nie ruszać, nie podjąć żadnych kroków w celu zmiany.

Świat alkoholika wygląda zupełnie inaczej niż u osoby, która nie konfrontuje się z nałogiem. Zniekształcone myślenie, przepełnione iluzją i zaprzeczeniem nie pozwala mu na zaakceptowanie faktu, że cierpi na chorobę alkoholową. Uzależniony swoim osobliwym zachowaniem będzie utwierdzał nie tylko siebie samego, ale i także wszystkich dookoła o tym, że nie ma żadnego problemu. W jaki sposób?
Jak można zauważyć, życie osoby uzależnionej naszpikowane jest zakłamaniem i iluzją, która nie pozwala jej dostrzec realnego uzasadnienia swoich problemów i stanów psychofizycznych.
Sfera emocji i uczuć u osoby uzależnionej jest zaburzona. Upośledzenie to wpływa na jej emocjonalne potrzeby, które zaspokoić może tylko i wyłącznie alkohol/inna substancja psychoaktywna. Bez względu na to, co się dzieje, picie jest jedynym możliwym sposobem na uzyskanie pozytywnego stanu psychofizycznego.
Największym lękiem dla alkoholika jest niemożność zdobycia i wypicia alkoholu. Przejawia się to paniką, a znalezienie ukojenia jest najważniejszym i jedynym celem. Uzależnieni mają także znacznie obniżoną odporność na cierpienie, dlatego pragną w jak najszybszy sposób uśmierzyć ból. Najczęściej nie zdają sobie sprawy z tego, że za ich wahaniami nastrojów, lękami i zdenerwowaniem stoi obsesja zażywania substancji psychoaktywnej, a nie problemy życiowe. Wszystkie problemy, w ich mniemaniu, wynikają zupełnie z czegoś innego i nie mają związku z piciem.
Nie ma znaczenia, czy uzależniony chce poprawić swój humor, celebrować jakieś wydarzenie, czy ukoić cierpienie - jedynym możliwym rozwiązaniem jest spożycie alkoholu.
Tożsamość osoby uzależnionej staje się nieklarowna, jest rozdzielona pomiędzy dwa zupełnie odmienne stany:
Takie wahania i zmiany w osobowości, przyczyniają się do problemów z określeniem samego siebie. “Kim jestem? Jaki jestem?” Alkoholikom bardzo trudno jest znaleźć odpowiedzi na te pytania. A ponieważ nie wiedzą, że takie mechanizmy rządzą ich światem, naprawdę uważają i czują, że są kimś, kiedy piją i nikim, kiedy nie piją.
Nie wystarczy powiedzieć alkoholikowi o mechanizmach, które nim rządzą. Są one niezwykle silne. Uzależniony nie uwierzy, tak jak zapewne wielokrotnie do tej pory, że ma jakiś problem. Znajdzie (w jego mniemaniu) dobrą odpowiedz na każdy zarzut.
Profesjonalna terapia uzależnień z detoksem od substancji psychoaktywnych (alkohol, narkotyki, leki, dopalacze) w prywatnym, stacjonarnym ośrodku leczenia jest najskuteczniejszym rozwiązaniem. NASZ DOM, zlokalizowany w miejscowości Dąbrowa na obrzeżach Kielc to miejsce, w którym doświadczeni terapeuci doskonale znają mechanizmy uzależnień i wiedzą, jak sobie z nimi radzić. Jest to poparte nie tylko wieloletnią pracą z osobami uzależnionymi, ale także własnymi przeżyciami. Otóż większość terapeutów Naszego Domu to niepijący od wielu lat abstynenci, którzy postanowili swoją wiedzą wspierać innych na drodze do trzeźwości.
Dowodem na skuteczność leczenia w Naszym Domu są między innymi: stale wzrastająca frekwencja na mitingach AA (Anonimowych Alkoholików) i NA (Anonimowych Narkomanów), a także konieczność przeprowadzki do większego obiektu z powodu rosnącego zainteresowania placówką. Zdrowiejący, trzeźwi alkoholicy po odwyku w ośrodku oraz ich bliscy polecają go innym uzależnionym.
Doskonale znamy chorobę uzależnienia. Wprowadzamy alkoholików, narkomanów, hazardzistów i lekomanów na ścieżkę zdrowienia. Wyjaśniamy, dlaczego trzeźwienie i życie w abstynencji ma tak ogromną wartość. W naszym Ośrodku osoby uzależnione, być może pierwszy raz w życiu, spotykają się z akceptacją i zrozumieniem. Tutaj wszyscy jesteśmy równi. Jesteśmy ludźmi chorymi na nieuleczalną chorobę, jednak mamy narzędzia i możliwości do tego, aby zatrzymać jej rozwój i destrukcyjny wpływ na życie. Co równie istotne - pracujemy na modelu Minnesota, który poza zachowaniem abstynencji ma na celu poprawę jakości życia osoby uzależnionej.
Wystarczy skontaktować się z terapeutą i właścicielem ośrodka Dariuszem Siudakiem https://alkoholizm-leczenie.eu/ lub pod numerem telefonu 698-323-698 i zapytać o wolne miejsca.
Są tylko dwa warunki co do przyjęcia do ośrodka:
NASZ DOM wyróżnia się także tym, że przyjmuje do ośrodka osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu lub innych środków psychoaktywnych. Lecz nie zmienia to faktu, że muszą one wyrazić zgodę na terapię.